sobota, 20 sierpnia 2016

Królik maskotka - kurs szycia bez wykroju

Słodka królisia w tutu
 
tilda bunny
 
I się skończyło... dziecko do żłobka, a matka do pracy...
od tygodnia dramat porannego rostania, krzyk, płacz, wyrywanie z rąk skrawków ubrania, złapanych tak mocno, jakbyśmy mieli się długo nie widzieć... tak żegnam się z synem, gdy z tatą wsiada do samochodu. Na szczęście sam Gabryś świetnie sobie radzi w nowej sytuacji.
15 sierpnia wolny poniedziałek, mąż wybył, dziecko śpi... a ja bazgrze.
I z bazgrołków w efekcie końcowym powstał królik :-)

jak wszystko ... eeeeee...
no tak, wszysto co pokazuję na blogu, robię pierwszy raz, tak jest też z królikiem.
 
Zaczynamy od szkicu wykroju,
tu głowa i ręka.
 
wykrój na maskotkę
 
noga
 
free pattern
 
tułów
 
 
ucho
 
 
Wszystko przenosimy np. papier śniadaniowy i wycinamy
 
 
następnie przenosimy na materiał, ja użyłam polaru
 
wykrój na zabawkę
 
zszywamy
 
jak uszyć misia
 
pamiętaj o otworach
 
sewing toys
 
przewracamy na prawą stronę
 
 
 
wypełniamy (u mnie kulki sylikonowe)
 
 
zszywamy otwory,
niżej wyjaśnie w jaki sposób
 
szyce dla dzieci
 
bierzemy się za ucho...
za ucho królika :-)
 
 
musimy przygotować nasadę ucha... eee... miejsce połączenia ucha do głowy...
no dobrze... brzeg materiału zawijamy do środka, jakieś 0,5 cm
 
 
a teraz zszywamy, możemy na okrętkę i tak po połczeniu z głową nie będzie nic widać.
mimo to można też poćwiczyć szew kryty, pisałam już o nim kilka razy, ale czasami tutek tutkowi nie równy... to od nowa!
a więc :-) wbijamy idłę wzdłuż brzegu materiału na 3-4 mm (można więcej, można mniej) przeciągamy nitkę 
 
 
teraz wbijamy tak samo igłę na drugim brzegu, ale uwaga, miejsce wbicia igły, powinno być na wysokości wystającej nitki z drugiego brzegu.. i tak dalej i tak dalej
 
jak zrobić szew kryty
 
ufff... uporaliście się :-)
a teraz ogonek, wycięłam koło ...
 
 
brzeg fastrygujemy, ale nie tak zwyczajnie, wbijamy igłę zawsze z przodu zakręcając materiał
 
zabawka królik
 
z ciągamy nitkę wypełniając środek
 
 
łapiemy brzegi ,,cerując" środek
 
 
łączymy ze sobą wszystkie elementy i podziwiamy co nam wyszło :-)
 
 
jak uszyć dla dziecka
 
jeszcze tylko decyzja jak ma układać się ucho
  
... 
 
wyszywamy buziaczek, ja postawiłam na prostotę
 
 
Szpilki na razie służą mi za oczy
 
tilda bear
 
tedy bear face
 
przyszywamy uszy
 
 
też ściegiem krytym,
wbijamy igłę równo z wychodzącą nitką
 
... 
... 
 
dla wzmocnienia, zszyłam na górze i na dole
 
 
już prawie!
 
szyte maskotki
 
miałam połączyć kończyny na stałe, ale... słodko będzie wyglądał też na siedząco :-)
 potrzebna jest dłuuuga igła, mocna nić i guziki
 
 ...
jak połączyć nogi w lalce
 
Guziki staną się stawami, łączymy nogi z tułowiem, przeciągając nitkę (pomarańczowa linia na zdjęciu)
 
 
Tak wygląda nasz zewnętrzny staw
 
... 
 
tadam!!! on siedzi!
 
 
górne łapki łączymy tak samo
 
 
 
oczy
 przymierzałam większe koraliki, guziki, ale to nie było to.
Wybrałam rozmiar taki, jak główki szpilek.
 
oczy dla zabawek
 
Zostało połączyć głowę.
 
 
i wiecie co... znowu szew kryty:-)
 
 
jest!
słodki
piękny
mój pierwszy przytulak :-)
 
banny
 
rabbit
 
nie mogłam się powstrzymać i zrobiła mojej modelce sesję :-)
 
sew for kids
  
 
 
wygląda na dziewczynkę, więc musi mieć tutu!
a tutu jest TU :-)
  
tutu baletnicy

post bierze udział w zabawie Mama mi szyje

mama mi szyje zabawa blogowa
  
 

14 komentarzy:

  1. Królisia bez wykroju wyszła Ci świetnie! Dużo lepiej, niż te tildowe, identyczne u wszystkich. Nie mam nerwów do szycia zabawek, ale chyba muszę się przełamać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Królisia bez wykroju wyszła Ci świetnie! Dużo lepiej, niż te tildowe, identyczne u wszystkich. Nie mam nerwów do szycia zabawek, ale chyba muszę się przełamać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza! Cudnie wygląda w tej spódniczce i bardzo podoba mi się pomysł z tymi ruchomymi łapkami. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA TAK MIŁE KOMENTARZE!!!
    Królisia już ma malusią właścicielkę- siostrzenicę męża.
    mam nadzieję, że zostanie pokochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesłodka ta króliczka! Podziwiam za cierpliwość, tyle szwu krytego, że chyba bym niepodołałą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy maskotkach, ścieg kryty to sama przyjemność :-)

      Usuń
  6. Twój króliczek jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W dzieciństwie miałam swoją ulubioną, ukochaną maskotkę, którą był właśnie królik. Zobaczyłam Twojego uszytego długoucha i... nabrałam ochoty, żeby uszyć takiego dla siebie. ;) Jestem nim zauroczona! I dzięki za instrukcje, mam nadzieję że starczy mi wolnego czasu na zrobienie sobie podobnej maskoty. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) czekam z niecierpliwością na Twoją maskotkę, koniecznie się pochwal!

      Usuń
  8. Przesłodka :) aż się chce przytulić :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do obserwacji mojego bloga, pojawi się tu jeszcze wiele ciekawych postów.

♥ za każdy komentarz bardzo Ci dziękuje.
♥ nie toleruje wulgaryzmów